[Redoran] Mędrcy poszukiwani

Pomimo wzmożonego ruchu sprzed kilku miesięcy, w ostatnich czasach lud królestwa znów dopadła stagnacja związana z wyjazdem Arcykapłanki oraz nieobecnością Królowej, która w wyjazdach dyplomatycznych dbała o pokój między sąsiadami. Dni mijały smętnie i powoli nie napełniając żadną mocą sprawczą. Wydawałoby się, że nawet Bogowie postanowili zdrzemnąć się.
Karczma powoli i mozolnie odbudowywana, nadal nie mogła poszczycić się całym dachem, na szczęście kilka filarów już stało, co odczytywać można było za sukces. Jedynym promykiem rozjaśniającym codzienność była wczorajsza choć cicha, to radosna uroczystość w Świątyni. Nieliczni zdobyli się na odwagę by w niej uczestniczyć, a Ci co to zrobili, dzisiaj leczyli nadmiar alkoholu i żywności w swoim organizmie.
Dzisiejszy dzień zapowiadał się nie lepiej, a nawet i gorzej. Chłód przenikający przez najgrubsze okrycia i wilgoć obecna w powietrzu zniechęcała do jakichkolwiek niepotrzebnych czynów. Pomimo to jednak, ulice tak długo zakryte ciszą wypełniły się radosnymi fanfarami towarzyszącymi wchodzącego na rynek Gnomiego Herolda. Ten niski jegomość wyróżniał się bez dwóch zdań, jakoby był kimś z nie tego świata. Kolorowa, jaskrawo-żółta kamizelka wyróżniała się z tłumu, gdy ten wdrapywał się z pomocą dwóch strażników na podwyższenie.

– Drodzy Mieszkańcy! – zawołał, chociaż przed nim stała zaledwie mała, pięcioosobowa grupka osób, nie za bardzo zainteresowana ogłoszeniem jakie miał zamiar obwieścić mały Herold. Ten jednak nieskruszony, kontynuował.
Wczorajszego wieczoru, za sprawą Bogów naszych, a poprzez Arcykapłankę została wybrana i mianowana Wyższa Kapłanka. Została nią Sarene Quatzath, która to od dziś dzień będzie najwyższą po Arcykapłance osobą reprezentującą Bóstwa.
To jeszcze nie koniec! Władczynie nasze poszukują Mędrców, którzy swoją radą, wiedzą wspomogą je w czasach przygotowań do… –
 zatrzymał się, bo poczuł, iż przypadkiem nie wygadał jednej z największej tajemnicy jaką mu powierzono. Odkaszlnął jak gdyby nigdy nic. – Po więcej informacji proszę zgłaszać się do Budynku Forum Zewnętrznego, tam też zapraszam do zapoznania się z nowelizacją prawa.
Zapraszam i oby ta pogoda nie wpłynęła na Wasze samopoczucie. – 
wyszczerzył się pokazując swoje niewielkie nawet ubytki, by po chwili zeskoczyć z podwyższenia i skierować się do budynku niedaleko zamku.

________________________________________________________

W samym budynku zaś siedział skryba w wygodnym, ciepłym fotelu. Był specjalnie wybrany przez Władczynię bo spełniał warunki, jakie postawiła przed urzędnikami – chęć pomocy, serdeczność i zapał do tego, co miał robić. Choć był stary i trochę zgorzkniały, potrafił wykrzesać z siebie entuzjazm. Pokoik, w którym siedział właśnie był wybrany osobiście przez nią. Blisko wejścia, bez konieczności gonienia po korytarzach. W środku było ciepło, w kominku trzaskał ogień a biurko gotowe było na przyjęcie pierwszych chętnych. Mnóstwo czystego papieru, pełne kałamarze i nowe gęsie pióra. Skryba miał pomagać tym, którzy choć mądrością wpierać mieli Królestwo, nie zdołali, czy też nie mieli szczęścia nauczyć się pisać i czytać.

NON CLIMA

Witam Was bardzo serdecznie!

Oficjalnie: POSZUKUJEMY MISTRZÓW GRY
Jak sami zauważyliście, trochę nam się obsada wykruszyła, a co za tym idzie, potrzebna nowa, świeża i może bardziej trwała w tej roli obsada. Mamy jednak nadzieję, że pośród Was Wszystkich znajdą się osoby z worem pomysłów i chęcią ich realizacji. Jednak dla tych, którzy zastanawiać się mogą, cóż Mistrz Gry miałby za zadanie robić – odpowiadam:

– TWORZYĆ FABUŁĘ, a dokładniej nakreślać jej szkic a poprzez sesję budować historię, przygody, a może i nawet ważne dla całej Krainy zdarzenia. Zabawiać gości w zajeździe, prowadzić konkursy, questy.
– PILNOWAĆ KLIMATU i jego realiów, poprzez sprawdzanie podań, akceptowanie ich.

A co najważniejsze i chyba najciekawsze, dające wiele pola do popisu – tworzenie świata Redorańskiego – aczkolwiek ta ostatnia opcja, to na razie tajemnica, o której porozmawiamy już z tymi, co Mistrzami Gry się staną.
Same od siebie (Viel i ja) nie jesteśmy w stanie same wszystkiego zrobić, a i też zdajemy sobie sprawę, że wiele pomysłów kryjących się w Waszych głowach jest wartych ujrzenia światła dziennego.

Mamy nadzieję, że każdy, kto miał styczność już z takimi obowiązkami/funkcją, każdy kto zna chociażby podstawy rozgrywek RPG i ma chęć wspomóc Redoran swoim doświadczeniem jest mile widziany!

Zgłoszenia proszę przesyłać na ID 3 [Vilenya de Soir].

Pozdrawiamy i zapraszamy z całego serca do zgłaszania się!
Viel&Vil